Skontaktuj się z nami

+48 603 44 88 88

Napisz wiadomość

terapeuci@talkandsolve.pl

EN

Kryzys w związku a fazy miłości. Od namiętności przez intymność i zaangażowanie

Na filmach czy w książkach uczą nas, że trzeba muszą przejść pewną drogę, aby do siebie dotrzeć. Pokonać problemy, zagryź zęby i zawalczyć, by kiedyś stanąć obok siebie. I żyć długo i szczęśliwie... Pokazują często, że kiedy już to się stanie, możemy być spokojni o resztę życia. Żyjemy często w przekonaniu, że nasz związek będzie po prostu trwał. Nikt nie uczy nas, że będzie różnie, że będziemy przechodzić różne etapy i że będą i kłótnie, i konflikty. Mogą się zdarzyć się też rozstania. To nie koniec świata - na tym właśnie polega istota związków i relacji. Ciągła zmiana.

Dwoje ludzi spotyka się w pewnym momencie swojeg życia. Nie jest to odpowiedni moment życia, bo jak może być, skoro nikt tego nie planował. Postanawiają, że od teraz będą razem bez względu na wszystko. Załóżmy, że dwójce naszych bohaterów jest łatwo. Są szczęśliwi. Myślą, że właśnie dobiegli do mety, za którą jest już obiecany raj. Niestety to nie do końca prawda. Czemu? Bo są zakochani.

 

Ideały istnieją w naszych głowach

Zakochanie jest stanem umysłu zbliżonym do odurzenia po narkotykach. Nie możemy spać, czujemy podniecenie, mamy mnóstwo energii i idealizujemy partnera. Nie jest zwyczajne idealizowanie. My nie tylko wyolbrzymiamy jego dobre cechy - dostrzegamy absolutnie każde dobre zachowanie czy każdą jednorazową czynność i zakładamy, że jest to jego stała cecha osobowości. Dla przykładu: na pierwszą randkę partner przynosi partnerce kwiaty. W fazie zakochania spowoduje to, że dopisze ona do jego cech charakteru romantyczność. Założy wtedy też, że może spodziewać się tego regularnie. Nic dziwnego, skoro uznała, że to jego stała cecha charakteru, a nie jednorazowa czynność. Dodatkowo idealizacja polega na tym, że umniejszamy słabe strony partnera czy partnerki. Kiedy na przykład partnerka gwałtownie reaguje na zwrócenie jej na coś uwagi, partner w swojej głowie stwierdza, że na pewno jest to spowodowane jej trudną sytuacją w pracy i kompletnie nie bierze uwagę, że jest to jej po prostu stała cecha charakteru. Prawdę powiedziawszy, tak naprawdę zakochujemy się w wyobrażeniu na temat drugiej osoby. Wyolbrzymiamy cechy istotne dla nas, a umniejszamy te, które są dla nas zbędne. Tworzymy w ten sposób wizję idealnego partnera. Z czasem jednak okazuje się, że jest on kimś trochę innym. A my wtedy mamy pretensje o to, że się zmienił...

 

Parę lat później...

Po upływie okresu zakochania, który może trwać do ok 4 lat, zazwyczaj pojawiają się pierwsze kryzysy. Nagle okazuję się, że partnerka jest wybuchowa, a przecież partner myślał, że to taka oaza spokoju. Druga strona związku myśli, że partner był taki pomocny, a teraz nawet się nie zapyta, czy jakoś wesprzeć. Błędna ocena przyszłości w pierwszych latach związku powoduje , że nastawiamy się na pewnego rodzaju idyllę. A kiedy ona pewnego dnia się kończy, pojawia się w nas obawa, że to już koniec związku.

 

Trzy fazy miłości

Kolejną istotną rzeczą jest fakt, że miłość wraz z upływem czasu przechodzi różne fazy. Składa się ona z trzech składników: namiętności, intymność i zaangażowania. Namiętność najsilniejsza jest w fazie zakochania. Oznacza to, że chęć współżycia, dotykania, bycia blisko jest bardzo wysoka. Niestety ta namiętność spada z czasem, a wtedy zwiększa się intymność. Intymność oznacza tutaj bycie wobec siebie szczerym i prawdziwym. Bycie w intymnej relacji oznacza autentyczność, czyli wyrażanie swoich prawdziwych uczuć, prawdziwych zachowań, otwieranie się na drugiego człowieka w całej okazałości. Mechanizm polega na tym, że stajemy się bardziej szczerzy wobec siebie i obniża się poziom namiętności między nami. Nie jest to związek przyczynowo skutkowy, a bardziej dwie wartości równolegle wzrastające i spadające. Zaangażowanie w związek jest najsilniejsze na początku, a potem utrzymuje się na stałym poziomie. Dlatego też często związki przechodzą kryzysy związane z namiętnością. Myślą, że skoro ilość zbliżeń seksualnych nie jest już takim wysokim poziomie, jak na początku, to być może „już nie podobam się partnerce/partnerowi", „miłość już wygasła" lub „być może mnie zdradza". Niestety obniżenie namiętności jest rzeczą naturalną.

 

Skąd te kryzysy?

Kolejnym powodem do kryzysów w związku są zmiany w naszym życiu, które powodują często dużo stresu. Narodziny dziecka, przeprowadzka, nowe miejsce pracy, wyprowadzka dzieci – to wszystko wpływa na osobę doświadczającą tej sytuacji. Trudno odnaleźć się w nowej sytuacji, kiedy od lat mieliśmy wypracowane pewne zasady funkcjonowania. Nie dość, że musimy sami odnaleźć się w nowych warunkach, to także pracować na zbudowaniem nowych reguł w związku. Dodatkowo nieistotny jest kompromis, który zmusi każdego z nas do rezygnacji z czegoś, i być może spowoduje złość lub inne trudne emocje. Ważne jest, aby zbudować nową przestrzeń tak, by zadawalała dwie strony.

 

A może ja jednak potrzebuję czegoś?

Innym aspektem może być nasza wewnętrzna zmiana. Odkrycie potrzeb, które wcześniej nie były uświadomione, powodują że zaczynamy wymagać czegoś od drugiej strony. I być może ta druga strona wcale nie jest gotowa lub chętna, aby ją spełnić. Istotą sprawy jest zadbanie we własnym zakresie o swoje potrzeby i poszukiwanie przestrzeni w związku, w której również możemy o nie zadbać wspólnie. Ważne, by wypracować je wspólnie.

 

Panta rhei

Związek jest ciągłą zmianą. Zmianą naszych uczuć na mniej intensywne, za to na bardziej budujące poczucie bezpieczeństwa. Zmianą wewnętrzną, która następuje w wyniku wielu nieprzewidywalnych wydarzeń. A my w tym wszystkim wciąż musimy odnajdować siebie na nowo. Tworzyć zasady, dbać o stare rytuały, odkrywać siebie. Dbać o siebie samych i o drugą osobę na tyle, na ile możemy i potrafimy.

 

Artykuł przygotowała Zuzanna Podkowicz - psycholog, terapeuta TSR, edukatorka seksualna i autorka portalu Niepekaj.pl

 

Skontaktuj się z nami, daj szansę Sobie pomóc

Terapeuci Talk&Solve 

Warszawa - Śródmieście:

Ul. Lecha Kaczyńskiego 7 lok. 6
00-575 Warszawa

Przejdź do zakładki Kontakt i zobacz jak łatwo do nas trafić 

Telefon:
+48 603 44 88 88

 

Therapy in English:

+48 668 106 068

 

e-mail:

terapeuci@talkandsolve.pl

 

 

© TALK&SOLVE- All Rights Reserved.